Jakie to jest dobre. Ile w…

Jakie to jest dobre. Ile w tym nostalgii. Ścieżka dźwiękowa Cyberpunka to pierdolone 10/10.

Poniżej lekkie spoilery do wątku Judy

Utwór leci podczas misji „W topieli” podczas nurkowania z Judy i co ciekawe w tej misji można trzy razy usłyszeć ten kawałek w różnych aranżacjach. Pierwsza, gdy Judy siedzi na samochodzie i nuci tę melodię, potem właśnie podczas nurkowania i trzeci raz podczas sceny zbliżenia, gdy gramy żeńską V.
W ogóle cały wątek Judy, a zwłaszcza misja „W topieli” to według mnie jedna z najlepiej wyreżyserowanych misji w historii gier komputerowych. Widać, że siedzieli przy tym ludzie od Krwawego Barona. Wszystko tam zagrało, klimat, muzyka, scena nurkowania w zatopionym mieście i pojawiające się wspomnienia Judy i piękne zwieńczenie relacji V i Judy, gdy gramy żeńską postacią. W ogóle według mnie żeńska V jest kanoniczna. Lepiej to wszystko działa, lepiej pasuje do fabuły. I w przypadku Judy, bo jej historia jest smutna i widać, że w chwili związania się z V odnajduje w niej w końcu swój dom. I w przypadku Johnnego, który nie dość, że budzi się w czyjejś głowie, to jeszcze w dodatku kobiety 😀 (fajnie to widać w jego misjach pobocznych). No i w przypadku Jackiego, bo V wtedy czuje się, jakby straciła starszego brata.
Aj, kocham tę grę (mimo, że troszeczkę jak brata z dałnem). Zbliżam się już do końca, jestem w punkcie bez odwrotu i kończę wszystkie wątki poboczne. Ale już wiem, że będę czuł taką samą pustkę jak w przypadku Wiedźmina czy Red Dead Redemption 2. Redzi to są po prostu mistrzowie w kreowaniu wspaniałych światów i niezapomnianych postaci.
Btw polecam koniecznie grać z angielskim dubbingiem, polski nawet nie ma startu do niego.

#cyberpunk2077 #gry #muzykazgier