Ale ten czas zapierdala. Far…

Ale ten czas zapierdala. Far Cry 3 wyszedł prawie 10 lat temu. Nie wiem jak, ale Ubisoft osiągnął w nim wyżyny klimatyczności. W następnych poprawiał mechaniki i rozgrywkę, ale to trójkę pamiętam po dekadzie jak wczoraj.

Vaas, piraci w podartych czerwonych koszulkach i kamizelkach kuloodpornych klejonych srebrną taśmą, kałach w łapie, RPG na plecach, samochody i łodzie z karabinami maszynowymi, którymi można wszędzie jeździć, zasadzki z krzaków przy pomocy C4, poszukiwanie starożytnych skarbów chińskiej floty, walki w zaginionych w dżungli japońskich bunkrach i bazach z II wojny światowej…

Jak przeszedłem tą grę, to siedziałem smutny, że to już koniec i słuchałem muzyki z napisów końcowych.

Jak typ w komentarzu do muzyki będącej motywem przewodnim gry napisał:

This is the theme song for “I won… but at what cost?”

Ubisoft podniósł tu tak poprzeczkę, że sam jej już przeskoczyć nie potrafi.

#gry #nostalgia #pcmasterrace #feels