Przypominam, że istnieje…

Przypominam, że istnieje wykopowy serwer Minecraft. Zapraszamy wszystkich w ten sobotni wieczór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

IP: mirkocraft.pl
Wersja: 1.17.1

#minecraft #gry #pcmasterrace #mirkocraft #wykopcraft

Mój ulubiony element…

Mój ulubiony element przeprowadzek – znajdowanie rzeczy, o których dawno się już nie pamięta. Tu na przykład premierowe wydanie gothica 3 i splinter cella ( ͡° ͜ʖ ͡°) może parę perełek jeszcze się znajdzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gry #pcmasterrace #gothic

1. Byń mną 2. Jedź z…

1. Byń mną
2. Jedź z kaszojadem lvl prawie 3 do centrum dla dzieci na Bielanach.
3. Zauważ automat z Crossy Road.
4. Nagroda za pobicie rekordu 59 skoków w postaci 500 tokenów do wydania w ich sklepiku z zabawkami.
4. Przypomnij sobie, że kiedyś w to grałeś, Rekord śmiechu warte.
5. Wyczaj w sklepiku szachy magnetyczne za 500 tokenów.
6. Uknuj plan.
7. Mija miesiąc
7. W międzyczasie zainstaluj znowu jak przed laty Crossy Road na telefonie.
8. Trenuj jak pojebion, stań się lokalnym mistrzem, wygrywaj onlinowo nagrody dnia.
8. Pojedź na Bielany „coś załatwić”
9. Przy okazji jedź samemu do centrum zabawy dla dzieci na Crpssy Road ( ͡° ͜ʖ ͡°)
10. „Hehe, wie pani, żona i synek już w środku”
11. Bądź pewny siebie, ale kup trochę więcej żetonów by wygrać jeszcze coś dla kaszojada
12. Zacznij grać.
13. Co jest grane, tu można skakać tylko do przodu, na boki nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
14. A punkty nie są nabijane za każdy skok (ಥ﹏ಥ)
15. Strać wszystkie żetony.
16. Dokup żetonów za 5 dych
17. W końcu uzbieraj 500 tokenów za punkty ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
18. Idź do sklepiku
19. „no były takie szachy, ale niestety się skończyły w tamtym tygodniu”
20. Brak profitu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
21. Zjedz gofra na pocieszenie.
22. Punkt 4 i 7 jest dwa razy.

#przegryw #szachy #gry #wroclaw i niestety nie #pasta

Dawno już nie pisałem na…

Dawno już nie pisałem na mirko o grach, które przeszedłem, ale tą chcę się pochwalić. Jakiś czas temu wziąłem sobie za punkt honoru gracza ogranie absolutnych klasyków gatunku RPG więc zacząłem od najstarszego, czyli… Baldur’s Gate z 1998 roku. Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej w niego nie grałem, pomimo że w dwójce się zakochałem od pierwszego spojrzenia 😉 Mimo, że mam w kolekcji klasyczną wersję (pełniak z Play’a) to wybrałem Enhanced Edition z uwagi na posiadany dodatek Siege of Dragonspear i ogólną wygodę w grze w wyższej rozdzielczości.
Rozpocząłem więc przygodę i już na wstępie zostałem pochłonięty – samo stworzenie postaci zajęło mi z dobre 2 godziny (zastanawianie się jaką wybrać rasę, klasę, specjalizację etc.), w końcu padło na Łowcę – specjalistę od walki dwoma mieczami długimi 🙂 Po rozpoczęciu właściwej rozgrywki, dzięki znajomości BG2 bardzo szybko zaadaptowałem się do gry oraz przypomniałem sobie mechanikę i naprawdę jest to gra wybitna, prawdziwy prekursor gatunku. Miałem takie momenty, gdzie sam się dziwiłem iż jest to RPG wydany oryginalnie w 1998 roku (niby pamiętam, że w o okolicach tego roku był również Fallout 1 i 2). Gra ogólnie zrobiła na mnie świetne wrażenie, fabularnie i pod względem gameplay’u (biorąc pod uwagę rok wydania). Ilość zadań do zrobienia, towarzyszy NPC których możemy zrekrutować, swoboda ruchu, i momentami naprawdę wymagające walki (ustawiłem „Normalne zasady AD&D” i bywały momenty, że kląłem pod nosem kiedy walka nie szła po mojej myśli) to cechy które zwróciły moją uwagę ʕ•ᴥ•ʔ No i ogólnie widać, że stare gry inaczej traktowały gracza – nie był traktowany jak dziecko, które trzeba prowadzić za rękę (przyznam, że kilka razy zdarzyło mi się odpalić BG wiki i dowiedzieć się gdzie znajduje się jakiś przedmiot/postać). Pod względem technicznym, dzięki ulepszeniu rozdzielczości z wersji EE grało się bardzo przyjemnie – za to lubię gry 2D – nie starzeją się (chyba, że ktoś naprawdę przykłada uwagę do grafiki – ja NIE). I tak oto, po około 100 godzinach gry udało mi się ją dzisiaj przejść. Nie wszystkie zadania byłem w stanie zrobić (niektórych się nie dało w wyniku błędów gracza), żałuję że grałem raczej jedną zwartą ekipą (moja postać, Kivan, Jaheira, Khalid, Imoen i Neera – BTW urocza jest :D) bo przy takiej ilości NPC aż chce się raz jeszcze rozpocząć grę i spróbować innym składem (np. drużyną złych charakterów…). Pewnie więc kiedyś jeszcze raz rozpocznę swoją przygodę, chociaż w kolejce mam tak ogromną ilość gier RPG, że nie wiem czy będzie to w tej dekadzie (✌ ゚ ∀ ゚)☞
Z wad mogę wskazać tylko wkurzające blokowanie się postaci z naszej drużyny (pathfinding), nie wiem czy jest to wina wersji EE ale były momenty, że moja drużyna sama się blokowała, dosłownie 🙂 No i wspomniany fakt braku możliwości ukończenia niektórych zadań (np. jak jakiś przedmiot związany z zdaniem wypadł z potwora i go nie podniosłem to przepadł – uniemożliwiając tym samym skończenie zadania). Strasznie też żałuje, że nowe elementy z wersji EE nie mają polskiej wersji językowej (rewelacyjnego dubbingu jak podstawka i dodatek Opowieści z Wybrzeży Miecza), ale rozumiem z czego to wynika.
Tak więc każdemu, kto zastanawia się czy warto podejść pierwszy raz do Baldur’s Gate mogę śmiało doradzić – warto, nawet w 2021 roku ( ͡° ͜ʖ ͡°) A w ogóle to taka myśl mi przyszła – jakbym jakimś cudem stracił cały sprzęt komputerowy i został z moim retro-laptopem (na Pentium 2 366MHz i 192MB RAM) to nie była by to taka tragedia – wszak działałby na nim BG1
Ja tymczasem kontynuuje dodatek Siege of Dragonspear (fajnie, że sam się rozpoczyna po przejściu podstawki), na razie wrażenia bardzo pozytywne, ale zobaczymy dalej. Następna grą w mojej kolejce RPG (kolejny wstyd) jest Planescape: Torment (。◕‿‿◕。)

TLDR: Przeszedłem pierwszy raz Baldur’s Gate 1 i uważam, że jest to wspaniała gra, nie zapomnę jej nigdy.

#gry #staregry #baldursgate #gog