Woaaah ależ to wygląda (ʘ‿ʘ)…

Woaaah ależ to wygląda (ʘ‿ʘ) Myślałem, że shadery wycisnęły wszystko co się da z kart bez RTX już rok czy dwa lata temu, a to wygląda jeszcze lepiej. I całkiem przyzwoicie to działa z texture packiem, bo 60FPS, więc lepiej niż kiedy grałem na 1.13.
#minecraft #gry

Najlepsze utwory muzyczne w…

Najlepsze utwory muzyczne w grach wideo

Zdaję sobie sprawę, że z muzyką jest dokładnie tak jak z obrazami, każdy ma swoje typy, więc zapewne tak jak w wpisie o okładkach, tu też będziecie się ze mną nie zgadzać i będziecie mieć swoje własne propozycje. Doskonale to rozumiem, dlatego trochę zmienię konwencję i nie będę pisał o najlepszych czy najgorszych, po prostu wymienię swoje ulubione utwory. Ale w tytule zostanie „najlepsze”, bo jakoś nie mogę wymyślić nic lepszego xD
Jednocześnie zachęcam was, żebyście w komentarzach wstawiali swoje ulubione utwory z gier, chętnie posłucham waszych propozycji. No i oczywiście biorę pod uwagę utwory tworzone wyłącznie na potrzeby gry a nie te stworzone komercyjnie i użyte w grach. W takim wypadku napisałbym tylko o Mafii III i zakończył tekst
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie przedłużając, oto moje propozycje.

Theme Of Laura (Silent Hill 2)

Silent Hill 2 to absolutne dzieło sztuki oraz ogólnie jedna z najlepszych gier wszechczasów, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Całkowicie przy okazji, jest to jedna z moich ulubionych gier.
Cholernie ciężki i depresyjny klimat gry cudownie podkreśla muzyka Akiry Yamaoki, muzycznego ojca serii Silent Hill, który ostatnio udzielił się choćby w polskim „The Medium” (podobno z mocno średnim skutkiem). Theme Of Laura to nierozerwalny element Silent Hill 2, idealnie podkreślający smutek i przytłaczający klimat drugiej odsłony cichego wzgórza. Jednakże, w mojej opinii jest to jeden z tych mrocznych utworów, które mają w sobie jakiś niewytłumaczalny, drobny element czegoś… Pozytywnego? Jakiś promyk, no nie wiem no, jakiejś nadziei?

You’re Not Here (Silent Hill 3)
https://youtu.be/WDCktKqHBGQ

Za każdym razem gdy wracam do Silent Hill 3 zaskakuje mnie, że tak radiowy, niemalże balansujący na granicy popu i rocka utwór tytułowy świetnie pasuje do tak smutnej i depresyjnej gry.
W ogóle, to odnoszę wrażenie, że soundtrack części trzeciej jest mniej melancholijny a bardziej mroczny i ciężki niż ten z dwójki. Wystarczy posłuchać utworów „Prayers”, „Flower Crown Of Poppy” czy „Memory Of The Waters”.
https://youtu.be/mLNpDHNPQS0
Mimo to, tytułowy, dosyć skoczny utwór z bardzo ładnym wokalem Mary Elizabeth McGlynn naprawę fajnie współgra z SH3. Mi chyba najbardziej podoba się to „płynące” brzmienie gitary na początku piosenki.

Displace (Splinter Cell: Chaos Theory)

Muzyka w Chaos Theory to dla mnie ogromne zaskoczenie. Ostatni raz w moją ulubioną odsłonę mojej ukochanej serii grałem jakieś 10 lat temu. W tamtych czasach, jako młody adept muzyki metalowej kompletnie zignorowałem warstwę dźwiękową gry, gdyż ta z muzyką metalową nie miała nic wspólnego. Przez te 10 lat moje muzyczne horyzonty znacznie się poszerzyły i gdy na początku tego miesiąca powróciłem do Chaos Theory, po prostu osłupiałem. Soundtrack jest kapitalny, Amon Tobin odwalił kawał fantastycznej roboty. Utwory są chaotyczne i wydawałoby się, że miejscami wręcz przesadnie rozbudowane, ale ten cały nieco matrixowy (gra wyszła w roku 2004), kontrolowany chaos robi absolutnie rewelacyjną robotę, idealnie wpasowując się w gęsty, szpiegowski klimat fenomenalnej trzeciej części przygód Sama Fishera.
Moimi faworytami są „Cargo Ship”, „Bank” no i oczywiście „Displace”.
Utwór przez niemal pięć i pół minuty zwodzi nas mrocznym ambientem z masą „przeszkadzajek” w postaci choćby fletu czy instrumentów smyczkowych, by w pewnym momencie zaatakować słuchacza agresywną kanonadą dźwięków automatu perkusyjnego. Cudo.
Na koniec jedna uwaga. Oficjalny soundtrack zawiera dosyć krótkie wersje kawałków opierających się na tych występujących w poszczególnych etapach gry. Polecam jednak odsłuchać (w mojej opinii znacznie lepszy) soundtrack złożony z kompozycji bezpośrednio wyciętych z gry, znacznie dłuższych, bardziej rozbudowanych i najczęściej podzielonych na dwie części, spokojniejszą i bardziej intensywną.

You Were There (ICO)

ICO to tytuł, który pomimo mizernej sprzedaży stał się legendą i wielką inspiracją dla sporej liczby wszelakich twórców, zarówno tych pochodzących z branży gier wideo jak i tych z branży filmowej (jak choćby Guillermo del Toro). Warstwa dźwiękowa ICO to rzecz wysoce intrygująca, gdyż jest ona wyjątkowo oszczędna, muzyka występuje rzadko a dialogi właściwie można policzyć na palcach obu dłoni. Dlatego zaskakiwać może, że tak skromna pula dźwięków miała tak duży wpływ na choćby wspomniane wcześniej Silent Hill 2. Odnoszę też wrażenie, że Akira Yamaoka podczas tworzenia „Theme of Laura” również inspirował się ICO, a konkretnie utworem „You Were There”.
Ten w grze pojawia się na samym jej końcu, tworząc niewiarygodnie piękne zakończenie. Utwór i okoliczności w których zostaje użyty są po prostu dla siebie stworzone, nie wyobrażam sobie tej konkretnej sceny bez tego konkretnego utworu. „You Were There” jest dla mnie bardzo ważnym i zdecydowanie moim ulubionym kawałkiem stworzonym na potrzeby gry. Ta delikatność, wyrazista perkusja, wokal Stevena Geraghty i ta przewspaniała mandolina, to wszystko składa się na jeden z najpiękniejszych utworów w historii gier wideo.

Trumph (Battlefield V)

Battlefield V zawiódł w wielu kwestiach, ale na pewno nie w temacie muzyki. Johan Söderqvist i Patrik Andrèn ponownie stworzyli jedną z najbardziej imponujących ścieżek dźwiękowych w grach. Cała ta pompatyczność i potężność po prostu kapitalnie współgra z ogromnym chaosem wirtualnego pola bitwy. Co jakiś czas wracam do piątki, i nie wiem jak wy, ale gdy w końcowych etapach bitwy słyszę „Trumph” dostaję jakiegoś przedziwnego zastrzyku adrenaliny. W tle krzyki rannych, obok nas wybucha granat, nad nami eksploduje samolot, kawałek dalej ściana budynku zamienia się w gruz a my z dzikim krzykiem na (wirtualnych) ustach wbijamy bagnet w pierwszego napotkanego wroga. Jak wspominałem, Battlefield V wiele rzeczy robił źle, ale muzyka to klasa sama w sobie.

Dawn Of A New Time (Battlefield 1)

I dokładnie tak samo jest w przypadku Battlefielda 1, ba, moim zdaniem jest jeszcze lepiej, gdyż wojenny klimat pierwszego Battlefielda zarysowany jest znacznie wyraźniej. Gdyby ktoś kazał mi opisać pierwszą wojnę światową za pomocą dźwięków, bez wahania zrobiłbym to właśnie za pomocą Battlefielda 1. Potężne „Grace and Glory”, zwruszajoncy (zwruszajonce)
„Flight Of The Pigeon” czy kapitalny „Black Bess”, który często włącza się po zajęciu sektora i przygrywa w tle, w towarzystwie szaleńczych wrzasków atakujących żołnierzy, warkotu silników i eksplozji podczas szarży na pozycje wroga. Klimat Battlefielda 1 jest po prostu niepodrabialny.
Ale wybrałem inny utwór.
„Dawn Of A New Time” możemy usłyszeć podczas kampanii dla jednego gracza, konkretnie w misji „The Runner”. Gdy w pewnym momencie nasz ranny bohater poświęca swoje życie, ratując życie innych żołnierzy, wypowiada słowa „Good kid”. Wtedy włącza się fragment „Dawn Of A New Time” gdzie możemy usłyszeć niesamowity wokal Aliye Mutlu. I możecie mnie uznać za pizdę, ale szczerze przyznaję, uroniłem wtedy łzę. Ta scena po prostu emocjonalnie przytłacza.

Wasteland (Alice: Madness Returns)

Alice: Madness Returns to naprawdę jebnięta gra. Nie ma absolutnie nic wspólnego z radosnym kinowym hitem od Tima Burtona, za to pełna jest chorych i psychotycznych wytworów skrzywionej wyobraźni zmagającej się z depresją i psychozą Alicji oraz krwi i obrzydliwych kreatur. I ja to w tej grze absolutnie kocham. Nie raz ją przechodziłem i zapewne jeszcze nie raz będę ją ponownie przechodzić, zresztą tak jak pierwszą część z 2001 roku. Dla mnie, ta gra to małe (ale nieidealne) dzieło sztuki, gra równie depresyjna czy przytłaczająca jak choćby wymieniany już wielokrotnie Silent Hill, tylko, że robi to za pomocą kompletnie innych, groteskowo wymyślnych środków. Dopełnieniem tego jest muzyka, i mógłbym się na jej temat długo rozpisywać, ale tak naprawdę „Wasteland” wyjaśni wam absolutnie wszystko, to w zasadzie kwintesencja tej gry. Koniecznie posłuchajcie tego w kompletnej ciemności i zupełnej ciszy, przecudowny trip.

Silent Heaven (Silent Hill 2)

Na sam koniec powrócę do Silent Hill 2 i chyba najbardziej specyficznego utworu na tej „liście” (bo w sumie to chyba jest lista).
Silent Heaven ciężko w ogóle nazwać utworem, w zasadzie są to ponad dwie minuty ciężkich, niezidentyfikowanych dźwięków. W grze, „utwór” ten towarzyszy nam podczas eksploracji mieszkań w Wood Side i jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, podoba mi się ta dziwna, demoniczna harmonia, ten wewnętrzny niepokój kiedy tego słucham. Ale wiecie, to nie jest tak, że uwielbiam ten utwór, bo „trzeci i czwarty dźwięk uderzenia o blachę brzmią melodyjnie i przypominają mi o zmarłym ojcu, bo gdy ojciec mnie bił, to słyszałem ten sam dźwięk”. Wymieniłem tutaj ten utwór, bo jest dla mnie kwintesencją zmian jakie zaszły w survival horrorach na początku lat dwutysięcznych. To właśnie Silent Hill przyczynił się do większego nacisku na straszenie atmosferą i przytłaczającym klimatem. Warto pamiętać, że to Silent Hill 2 przyczynił się do kierunku artystycznego w jakim podążył Resident Evil 4 czy powstania serii takich serii jak Forbidden Siren oraz Fatal Frame.
I tak jak w przypadku „Wasteland”, polecam odsłuchać tego w środku nocy, w kompletnej ciszy i ciemności. I w samotności. No chyba, że ogólnie jesteście samotni, to po prostu wysłuchajcie go w ciemności i ciszy xD

Naturalnie, to nie są wszystkie przykłady, ale to chyba te, które znaczą dla mnie najwięcej. Jak wspominałem wcześniej, wstawiajcie swoje przykłady, trzymajcie się na tym gme, jebać pis, papa i cześć ❤️❤️❤️❤️❤️

Tag do obserwowania wpisów o błędach: #bledywgrach

Poprzednie wpisy których nie ma na tagu:
– część 1: https://www.wykop.pl/wpis/49741999
– część 2: https://www.wykop.pl/wpis/49786271
– część 3 :https://www.wykop.pl/wpis/49883897
– część 4: https://www.wykop.pl/wpis/50027017

#20gierwykopka #gry #xboxone #ps4 #ps5 #ps2 #xboxseriesx #xbox #konsole #technologia #gruparatowaniapoziomu #komputery #battlefield #muzyka

Po raz 211 zapraszam do…

Po raz 211 zapraszam do podsumowania najważniejszych wiadomości z branży gier w moim autorskim programie pt. Gamingowy Przegląd Tygodnia.

Co w tym tygodniu?

– Komisja Europejska zamierza wziąć się za #nintendo W UE było niemal 25 tysięcy skarg indywidualnych konsumentów oskarżających Big N za umyślne „postarzanie” sprzętu.

– Z zaskoczenia w sieci pojawiła się edycja kolekcjonersja Dying Light 2. Jest to szczególnie zaskakujące biorąc pod uwagę fakt, że o grze przez ostatnich kilka miesięcy było cicho. Sam #techland też zapowiada więcej informacji w tym roku. Plotki zaś głoszą – że w 2021 gra powinna mieć już swoją premierę.

– Modderzy podjęli starania, by umożliwić graczom zbałamucenie Keanu Reevsa w #cyberpunk2077. Odnieśli sukces, ale CD Projekt RED zbanowal moda pozwalającego na zmianę modeli w grze tłumacząc, że o ile fikcyjne postaci można sobie „używać” do woli, tak modele oparte na prawdziwych twarzach już niekoniecznie pozwalają na taką „wolność” modderów.

– BioMutant – dawno temu głośno zapowiadana produkcja, która po ów zapowiedziach praktycznie zeszła do podziemia – nagle dostała datę premiery. Gra wygląda jak połączenie Ratchet & Clanka, Monster Huntera i Zeldy. Zapowiada się naprawdę smacznie, a wskazana data, kiedy gra ma się pojawić na sklepowych półkach to 25 maja tego roku.

– Lucid Games przedstawiło szerzej swój ex dla #ps5 , opowiadając o rozgrywce, celach, możliwościach i trybach gry. Dodatkowo – gra będzie dostępna w lutym za darmo dla posiadaczy Playstation Plus. A w samym Playstation Plus znajdzie się jeszcze Control od Remedy, oraz Concrete Genie.

– The Medium od Bloober Team – już dostępna. Gra zbiera oceny z całego spektrum – od 4/10 do 9/10. To co jest chwalone przez jednych – jest też krytykowane przez drugich. Przeważają jednak pozytywne wrażenia.

– Coś dla fanów City-Builderów. Post-apokaliptyczne „settlersy” – czyli Endzone: A World Apart – mają swoją datę premiery, a jest to 18 marca. Gra jest już od wielu miesięcy dostepna w fazie Early Access na Steam, ale skoro na takie ciasteczko skusiło się ponad 150 tysięcy graczy to coś w niej musi być.

Tag do czarnolistowania – #gpt 🙂

#gry #zainteresowania #ciekawostki

=====[STEAM]===== Ultimate…

=====[STEAM]=====

Ultimate Epic Battle Simulator za darmo

Aktualne przez 4 dni

Wszystkie moje wpisy są do znalezienia pod tagiem #metodzikpoleca ZAPRASZAM do obserwowania. Znalezione informację dotyczące nowych darmowych ofert będą na bieżąco dodawane.

#gry #gameshunt #darmowegry #rozdajo #cebula #steam #darmowegrysteam #rozdajosteam

Gram sobie kulturalnie w The…

Gram sobie kulturalnie w The Medium, jadę do Niwy, badam jakąś tablicę z mapką, a tu coś takiego.
Panie i Panowie z Bloober Team się postarali. Pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#cenzopapa #themedium #medium #krakow #heheszki #gry

Arx Fatalis Co łączy Dark…

Arx Fatalis

Co łączy Dark Messiah of Might and Magic oraz taki klasyk jak Ultima Underworld? Pozornie nic. Pierwsza to gra akcji, a druga to dungeon crawler, który został wydany na długo przez premierą tej pierwszej. Jednak wielu fanów #crpg widzi tutaj pewne powiązanie. Otóż twórcy Dark Messiah chcieli zrobić następcę serii UU, a jak im się nie udało uzyskać praw do marki, to wydali właśnie Arx Fatalis – ich pierwsze dzieło. I muszę przyznać, że wow – spisali się naprawdę dobrze.

================================
#lisaroscontent
Czytelniejsza wersja wpisu: https://telegra.ph/Arx-Fatalis-01-28
Discord crpg: https://discord.gg/yDJq7Nk
================================

Historia tego świata przedstawia się mniej więcej tak – dawno temu wszystko było cacy, król był mądry i generalnie się układało (choć nie do końca, jakieś konflikty były), ale coś się zaczęło zmieniać. Słońce zaczęło stygnąć, potem znikneo, zagineo na zawsze! Generalnie zaczeo, znaczy się – zaczęło się robić zimno i klimat zmienił się na tyle, że mieszkanie na powierzchni stało się niemożliwe. Rasy postanowiły wspólnie przenieść się w podziemia, gdzie każda rasa dostała swoje małe poletko. Współpraca nie trwała zbyt długo, stosunki między rasami ułożyły się różnie, ale generalnie jakoś sobie tam wszyscy radzili. Nagle pojawiamy się my! Cali (niemal) nadzy! W lochu! Z którego musimy uciec i dowiedzieć się, co jest grane, że się w ogóle w nim znaleźliśmy. O tym wszystkim dowiadujemy się z intra gry, które ponadto mówi nam, że światu grozi GREAT EVULLL! Akbaa! No ciekawe, ciekawe kto będzie musiał się z nim zmierzyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

View post on imgur.com

Oczywiście dosyć szybko dowiadujemy się i innych rzeczy, ale historia jest całkiem dobra, jak na standardy branży, to nie sensu, bym ją spojlerował. Podczas jej poznawania spotkamy kilka ciekawych osób. Tutaj warto nadmienić, że bardzo wiele z nich nie będzie do nas wrogo nastawionych. W sumie ma to sens – różne rasy udały się do podziemi, by się schronić, przeżyć, jakoś żyć w tej ciemnej i nieprzyjemnej krainie, a nie niszczyć się nawzajem. To jest pewna różnica między Ultimą Underworld 1, ponieważ tam pomiędzy poszczególnymi rasami trwał konflikt, nastała anarchia, a podziemia były niebezpiecznym miejscem, nie do końca zbadanym. Tymczasem w Arx Fatalis trwa jako taka koegzystencja mieszkańców podziemi, teren też jest lepiej zbadany, bo to tereny dawnej kopalni krasnoludów.

Świat światem, ale przyjrzyjmy się naszej postaci. Podobnie jak w wielu dungeon crawlerach nie ma tutaj jakiegoś rozbudowanego systemu rozwoju postaci. Mamy 4 główne statystyki:
Strength – siła jest nam potrzebna, by używać broni, im wyższa tym więcej obrażeń bronią zadajemy i podnosi nam nieco skilla Object Knowledge, o którym za chwilę, oraz skille związane z bronią,
Mental – domena maga, podnosi nam ilość dostępnej many i odporność na magię, podwyższa nam też aż 5 skilli i nawet 3 z nich są całkiem użyteczne 😛
Dexterity – podnosi nam szansę na trafienie i trafienia krytyczne, oprócz tego podnosi nam nieco takie skille jak Technical skill, Stealth, Object Knowledge i skille związane z bronią
Constitution – dodaje nam HP i podnosi Defense skill

Oprócz 4 podstawowym statystyk mamy również 9 skilli, które… przydają się w różnym stopniu w mojej ocenie, choć wiele zależy też od tego, jak chcemy grać:
1. Stealth – nasze skradanie, na mapach mamy sporo miejsc, gdzie możemy się ukryć, wtedy pojawia się odpowiednia ikonka, która nas o tym informuje. Mam jednak wrażenie, że często tych miejsc brakuje na niektórych obszarach, tak samo jak jakichś alternatywnych dróg, przez co jest to raczej sposób na ułatwienie sobie życia niż coś, na czym możemy oprzeć nasz styl gry, możemy kraść jak rozwiniemy tego skilla wystarczająco wysoko, co jest często nie tylko opłacalne, ale też daje nam do dyspozycji nowe rozwiązania niektórych problemów,
2. Technical skill – ten skill pozwala nam na rozbrajanie pułapek, co jest przydatne, ale nie aż tak, pozwala nam jednak na otwieranie wielu skrzyń i drzwi, co już jest ciekawe, bo daje nam nowe obszary do odkrycia i generalnie pozwala lepiej zaspokoić naszą ciekawość, ja miałem go wysoko rozwiniętego,
3. Intuition – taki skill o wszystkim i o niczym, pozwala lepiej wypatrzeć ukryte przyciski/drzwi, pułapki, dodaje bonus do handlu, jego przydatność jest w dużej mierze zmniejszona przez czar Reveal,
4. Ethereal Link – w Ultimie można było sprawdzić nastawienie do nas różnych stworów, tutaj tę rolę ma spełniać niejako ten skill plus info o naszych wrogach podczas walki, choć ja wolałem ich po prostu szybko zabić, a nie zbierać jakieś informacje o nich 😛 zwiększenie tempa odnowy many jest niezłe,
5. Object Knowledge – okej, to jest fajne – umożliwia nam identyfikację przedmiotów, problem w tym, że to jedyna możliwość ich identyfikacji – właśnie przy użyciu tego skilla, zatem raczej nie można go lekceważyć, gdzie jest Deckard Cain, kiedy go potrzeba? ☹ Poza tym możemy dzięki niemu warzyć miksturki, zatruwać broń i reperować ją, zatem jest to skill bardzo przydatny,
6. Casting – ochrona przed magią i umożliwienie rzucania czarów, bardzo ważna rzecz, jeżeli chcemy się bawić czarami,
7. Close combat – jak używamy broni bliskiej perswazji, to jest to coś dla nas,
8. Projectile – jak chcemy używać broni dalszej perswazji to, to jest to coś dla nas,
9. Defense – chroni nas przed obrażeniami i ma wpływ na posługiwanie się przez nas tarczą.

View post on imgur.com

Generalnie sprawa z rozwojem postaci jest taka – nie jest on imponujący. Mało tego – jeżeli chcemy po prostu być potężni i nie natrudzić się zbytnio, to w zasadzie nie mamy jakiegoś wielkiego dylematu – pakujemy głównie w Mental i Casting, trochę w Object Knowledge, Close Combat, może w coś jeszcze – done. Gotowe. Z drugiej strony, jeżeli chcielibyśmy się pobawić, to możemy w całości zignorować czarowanie i tylko posługiwać się scrollami. Gra będzie wtedy zupełnie inna. Jest mało poziomów do zdobycia, ja skończyłem grę na zaledwie 9 poziomie, a zwiedziłem w zasadzie wszystko. To sprawa, że o ile nie korzystamy z meta-wiedzy, to ciężko nam będzie rozwinąć więcej niż 3-4 skille w miarę wysoko, już nie wspominając o uzyskaniu tam 100 punktów i powyżej.

Skoooooooro była mowa o czarowaniu – Arx Fatalis ma ciekawą modyfikację systemu z Ultimy. Tak jak tam musimy zebrać runy, by móc rzucać czary. Tych run jest całkiem sporo, bo aż 20! Czary składają się zwykle z 2-3 run. Nowością jest to że… sami rzucamy te czary swoją myszką! Pełna interakcja!! OMG! A raczej wchodzimy w tryb czarowania (domyślnie przytrzymujemy klawisz CTRL) i rysujemy runę, np. runa MEGA (increase) to kliknięcie myszką, przytrzymanie i przeciągnięcie od dołu do góry. Są oczywiście runy, które rysuje się bardziej skomplikowanie. To powoduje, że zamiast zwykłego kliknięcia jesteśmy niejako dodatkowo zaangażowani w czarowanie. Rozwiązanie proste ale też genialne, zwłaszcza dla dungeon crawlera, dla którego immersja jest naprawdę ważna. Warto też dodać, że poszczególne runy mają swoje znaczenie, np. jak rzucamy czar HEAL, posługujemy się runami, które znaczą INCREASE i LIFE. Mówi samo za siebie, prawda? Bardzo fajna sprawa, że nie jest to przypadkowe, a przemyślane.

View post on imgur.com

Trzeba przyznać, że gra naprawdę się stara, byśmy jak najmocniej weszli w jej świat. Ma bardzo dobrze oddany klimat podziemi i osamotnienia. Nie ma tu nic z żywych barw, dominuje brąz i szarość. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest zbyt zachęcające dla wielu osób, ale ta surowość świata potrafi naprawdę przyciągać. Tak samo muzyka spełnia swoją rolę. Służy ona bardziej oddaniu klimatu otoczenia, porównałbym ją z tym, co było w pierwszych Falloutach, czyli wkomponowuje się w lokacje. Podobnie dźwięk stoi na wysokim poziomie. Muszę przyznać, że po wędrówkach w tych wszystkich podziemiach z chęcią zmienię klimat, bo to działało aż za dobrze 😛 Były lokacje, gdzie naprawdę nie lubiłem chodzić, choć wiedziałem, że nic złego mnie tam nie czeka, jak np. poziom 5 ze swoimi korytarzami kopalnianymi, czułem się tam nieswojo i nie lubiłem tam przebywać. Oczywiście wizyta w niższych poziomach krypty również nie była zbyt odprężająca, łagodnie rzecz ujmując. Niby miasto Arx niosło za sobą pewien spokój, ale ja nie odczuwałem tego aż tak bardzo, bo jednak ono samo w sobie było szare i jakieś takie dziwnie… spokojne. I kamienie, wszędzie te kamienie! Ja wiem, że to jest kopalnia, ale TE KAMIENIE! xD Tak, autorzy dobrze się spisali. Może w Ultimę Underworld wsiąkłem nieco bardziej, ale tam nie było wczesnego 3d, tego typu gry niejako odbiera się inaczej, a przynajmniej ja tak mam.

Nie tylko dobrze, ale wręcz genialnie spisali się za to autorzy przy projektowaniu poziomów w grze. Mamy 8 leveli – każdy jest inny i każdy się czymś wyróżnia, co nie jest takie proste w takim środowisku. Co jednak ważniejsze – poziomy pełne są korytarzy, tajemnych przejść, ciekawych rzeczy do zabrania, ukryte są tam runy, różnego rodzaju skarby, możemy spodziewać się pułapek, zamkniętych drzwi – no jest tego naprawdę sporo. Co najważniejsze – wraz z początkiem gry, jak tylko wyjdziemy z celi i przejdziemy początkową lokację, to możemy iść w zasadzie wszędzie! Ja sam od razu zacząłem schodzić jak najgłębiej się dało i dotarłem aż do poziomu ósmego! To jest naprawdę fenomenalne doświadczenie, jak możemy sami pozwiedzać, gdzie każdy zaułek może kryć coś ciekawego, gdzie każdy poziom to coś zupełnie nowego. Wiele miejsc, które mamy zwiedzić wraz z postępem fabuły, możemy odwiedzić wcześniej. Ba! My tam możemy zrobić rzeczy, które teoretycznie winniśmy zrobić o wiele później i gra nie tylko nas przy tym nie potępia – ona nas za to wynagradza! Wynagradza naszą ciekawość, inicjatywę i wolę poznawania otaczającego nas świata. Właśnie to mi się w tego typu grach podoba – ta wolność. Dochodzi do tego spora interakcja – gra stara się, byśmy sami robili wiele rzeczy i np. jak chcemy wykuć miecz, to musimy posłużyć się piecami, dać odpowiednie składniki, formę, odlać, wykuć – to wszystko sprawia, że czułem się zaangażowany w grę. Oczywiście takie wędrówki czasami potrafią nieco namieszać, np. szukałem wszędzie, gdzie mogłem zostawić mithrilu, a okazało się, że go specjalnie nie ruszałem, bym później nie szukał heh xD Podobało mi się też to, że były powody, by wracać się do wcześniejszych poziomów, często coś też się przegapiło, coś było potrzebne, by odblokować miejsce na wcześniejszym poziomie. W trakcie gry spotykamy też kilka postaci i choć nie mogę powiedzieć, by były one jakoś niesamowicie napisane, ale dzięki temu, że jest ich niewiele i każda jest dobrze spisana w świat, często są z nią związane jakieś questy, to łatwo się je zapamiętuje, nie są tak znowu anonimowe.

View post on imgur.com

Właśnie – questy! Możemy je często rozwiązywać na różne sposoby. Bywa, że stajemy przed problemem i musimy kombinować, co tutaj zrobić, choć zwykle rozwiązania są nam podpowiadane, o ile skupimy swoją uwagę, czasami te podpowiedzi są serio nam aż podsuwane, zwłaszcza w wątku głównym. Podobnie jest zresztą z zagadkami, których jest naprawdę sporo i wiele jest ciekawych, choć tutaj, jak to zwykle bywa, nie wszystko mi pasowało:

pokaż spoiler symbole na zniszczonych podłogach, przez co łatwo je ominąć – serio? Kto umieszcza tak symbole? xD

Zdecydowaną większość zagadek odgadłem sam, bez podpowiedzi i muszę przyznać, że satysfakcja z tego była wielka! Nie wszystko było jednak takie dobre. Choć większość przeciwników jest rozstawiona, to bywa, że gra odpala skrypt i choć się upewniało i sprawdzało, to i tak się w niego wpadnie:

pokaż spoiler jak np. na poziomie 4 ze skrzynią, do której prowadzą pojedyncze monety, wabią nas do niej. Wiedziałem, że to pułapka, to poszedłem górą i tam sprawdzałem, czy nikogo nie ma. Nie było. Poszedłem potem tak, jak winienem iść i proszę, proszę – nagle się zmaterializowali łoooooooo oooooo no cooooo za niespodzianka! :^)

Tak samo miałem pewien problem z tym, że gra nie odnotowywała, jak zrobiłem coś mniej typowo:

pokaż spoiler postanowiłem zachować tarczę i wykradłem jedną rzecz buntownikom, oni po tym mi dziękowali za oddanie tarczy (xD) i na końcu pokazało się, że zdradziłem kryjówkę buntowników, choć nie posnąłem o nich słówkiem nikomu, jak sobie poczarowałem na mieczu na przykład, bez pomocy wiadomo-kogo. Z drugiej strony fajna sprawa była, jak zamiast uratować małą, przestraszoną dziewczynkę to złożyłem ją w ofierze i przywołałem demona muahahaha ]:-> Okej wczytałem to, ale sam fakt, że można takie coś zrobić, jest fajny!

Z drugiej strony gra ma niejako „rozdziały”, gdzie po kolejnych krokach w wątku głównym pojawiają się nowi przeciwnicy, nieco zmienia się sytuacja na mapie. Jest to bardzo fajna sprawa, bo przeciwnicy się nie respawnują bez przerwy, ale też nie jest tak, że coś wyczyścimy i już nic nigdy się nie wydarzy w tym miejscu.

View post on imgur.com

Sam system walki jest prosty, mamy parę kierunków wyprowadzania ataków i… to w sumie wszystko. Nie ma bloków, nic nie możemy wielkiego zrobić. Tutaj Dark Messiah poszedł o wiele dalej, ale w sumie zrobił to OLBRZYMIM kosztem – kosztem wspaniałej eksploracji, kreatywnych questów, ciekawego systemu magii, czy inteligentnie skonstruowanych zagadek. Wielka strata. W Arx Fatalis możemy się też więcej pobawić, możemy sobie popróbować, jak działa wiele czarów (część z nich jest ukrytych!), możemy sobie chleb upiec ( ͡° ͜ʖ ͡°) możemy sobie pozwiedzać poziomy, również wertykalnie – mamy po prostu sporo swobody, którą sobie ceniłem.

Grałem w wersję Arx Liberalis, gra działała dobrze na wyższych rozdzielczościach, choć bywało, że mi niemiłosiernie zwalniała w paru miejscach, jak była mgła, czy jak ktoś bardzo czarował, NIE POWIEM KTO, POZDRO DLA KUMATYCH HEHE. Za to jeżeli chodzi o zaklęcia, to na początku miałem z tym problem, ale potem nauczyłem się całkiem dobrze się nimi posługiwać. Zapamiętywanie 3 zaklęć było w sumie wystarczające w większości przypadków (i lepiej pamiętać, by uzupełniać fireballe eee znaczy się zaklęcia!), ale pod koniec czarowałem jak ta lala xD

Ogólnie rzecz biorąc bawiłem się naprawdę dobrze. Uważam, że Arx Fatalis to bardzo dobry dungeon crawler i świetny erpeg, no ale ja do dc mam słabość 😀 Jak ktoś lubi zagadki, jest explorationfagiem to gorąco polecam, bardzo dobra gra!

#lisaroscontent #crpg #rpg #staregry #dungeoncrawler #gry

* LEGO City Undercover
* Starcraft 2
* Victoria 2
* Might and Magic VI: The Mandate of Heaven
* The Outer Worlds
* Banner Saga 1
* Darklands
* Dark Sun: Shattered Lands
* Wizardry 7 – 3
* Wizardry VII – 2
* Wizardry VII – 1
* System Shock
* Red Dead Redemption
* Deus Ex
* Kotor2 – 2
* Kotor2 – 1
* Vampire The Masquerade: Bloodlines
* Half Life 2
* Ultima Underworld
* Knights of The Old Republic
* Jagged Alliance 2
* SWAT 4
* Wasteland 2: Director’s Cut
* The Operative: No One Lives Forever
* Dark Messiah of Might and Magic
* Severance: Blade of Darkness
* Star Wars: Jedi Outcast
* Blade Runner
* Aliens vs. Predator 2
* Buck Rogers: Countdown to Doomsday
* Gra o Tron RPG
* Wizardry 8
* Betrayal at Krondor
* Alpha Protocol
* Mass Effect 3 i BioWare
* Unreal Tournament
* Jagged Alliance 2
* Legend of Grimrock 1
* NOX
* Mass Effect 2
* [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
* Ultima 1
* Aliens vs Predator 1
* [Birthright: The Gorgon’s Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)
* Binary Domain
* Gra o Tron TellTale
* Mass Effect 1
* Underrail
* Legacy of Sorasil
* Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
* Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
* Star Wars: Dark Forces

** Rozgrywka a fabuła w grze
** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
** Co można nazwać grą crpg?
** O eksploracji w grach
** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje